Aktualności
Wspomnienie św. Moniki i św. Augustyna – czy to pierwowzór modlitwy rodziców za dzieci!
We wspomnienie św. Moniki i św. Augustyna (jej syna) przychodzi refleksja jak wielką i ważną sprawą jest modlitwa rodziców w intencji dzieci! Niech ten przykład wytrwałości i owoce wymodlonej świętości nas zawsze inspirują!
Święta Monika przez 18 lat modliła się za swego syna, aż w końcu nie tylko się nawrócił ale i został wielkim świętym, doktorem Kościoła! Ileż razy słyszałem zmęczone głosy matek lub ojców – tyle się modlę i nic, a zdaje się jakby było gorzej. A jednak i w naszych czasach i w naszej wspólnocie modlitwy zdarzają się podobne nawrócenia - po kilku miesiącach, po kilku latach, a czasem po śmierci rodzica, który w różańcu rodziców modlił się za swoje dzieci.
Na ostatnich rekolekcjach na Górze św. Anny wybrzmiało wspaniałe świadectwo rodziców dorosłej córki, starającej się z mężem o potomstwo, a to właśnie jej rodzice wymodlili jej młodym ten cud poczęcia nowego życia! Wielokrotnie właśnie takie świadectwa słyszeliśmy!
Znane są świadectwa połączenia rozbitych rodzin, znane są nawrócenia własnych dzieci, ale również zięciów i synowych – po których relacje w rodzinie diametralnie uległy poprawie!
Znamy też świadectwa gdy rozbita wprawdzie rodzina walczy jednak, zwłaszcza jedno z rodziców o dobro dzieci - i ta walka przynosi błogosławione owoce! Najlepiej byłoby gdyby tata i mama modlili się i to jeszcze wspólnie, ale jesteśmy realistami, nie zawsze się tak da, a bywa tak że jest to wręcz niemożliwe! Nie powoduje to jednak że się poddajemy, tutaj właśnie z pomocą przychodzi wspólnota modlitwy i wspólnota Kościoła, wstawiennictwo świętych i łaska Ducha Świętego oraz nasza najlepsza Matka – Maryja!
Święta Monika też przeżywała w swoim czasie chwile trudne i chwile zwątpienia, a wówczas otrzymywała pocieszenie ze strony Kościoła, że modlitwa jest wysłuchiwana!
I dokładnie o tym chcemy was kochani rodzice zapewnić! Modlitwa Różańca Rodziców nie ustaje, trwa i zawsze jest dla nas wszystkich obecna, tak jak Maryja nigdy nas nie opuszcza i zawsze jest gotowa wspomagać!
Jeśli ci źle, jeśli już ręce na różańcu omdlewają, a beznadzieja chce się wedrzeć do twojego serca nie pozwól na to! Spójrz w oczy Maryi a swoje cierpienie duszy ofiaruj w intencjach modlitwy, łącz je z cierpieniem Jezusa i ofiaruj na większą chwałę Boga! Prędzej czy później zobaczysz efekty! A gdy ich nie widzisz to wcale nie oznacza że ich nie ma - to tylko oznacza że Bóg czyni wielkie rzeczy w sposób dla nas niewidoczny! Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli!
Święta Moniko, módl się za nami!
Święty Augustynie módl się za nami!